Za moich czasów skiny lały punków, i vice versa. Czasy się zmieniły, jak widać i obyczaje stały się nieco łagodniejsze :)

Za moich czasów skiny lały punków, i vice versa. Czasy się zmieniły, jak widać i obyczaje stały się nieco łagodniejsze :)

Aż do dziś nie byłem świadomy istnienia tego preparatu o tej wspaniałej nazwie. Sprośne myśli prostuję opisem działania: „RUCHAMAX 200g to środek stymulujący apetyt i tonik trawienny, przeznaczony dla bydła, trzody chlewnej, kóz, owiec i koni. Zwiększa wydzielanie śliny potrzebnej do trawienia enzymatycznego węglowodanów (…)”. Czekam na reklamę w TV albo w radio!

Taka sytuacja w irlandzkim sklepiku z wszystkim. Tu wszystkie religie są równe, bierzemy po 3 EUR od każdego wiernego.

Połączenie bardzo oryginalne: publiczna toaleta + butik z odzieżą, Gdynia Chylonia. Tak na wszelki… wypadek?

…czyli trochę o nazewnictwie firm i marek z branży tzw. odzieży patriotycznej. Na zdjęciu szyld jednego z takich sklepów z Sopotu:

Konia z rzędem temu, kto znajdzie tu choć jedną polsko brzmiącą nazwę marki. Polaquito? Surge? Slava Republic? Red Is Bad? OMG. Ja bardzo proszę o Chutliwego Husarza albo choćby Rzężącego Chrząszcza!
Jakiś czas temu pisałem o tym, że ciężko z równouprawnieniem i wyzwoleniem kobiet, skoro kusi się je takimi rzeczami. Uzupełniając niejako te genderowe wywody, publikuję zdjęcie z niedawnej wycieczki do Katowic. W nowej galerii handlowej, stojącej w miejscu dawnego PRLowskiego dworca PKP, w męskiej toalecie, takie oto dziwo widnieje nad pisuarami.

Nikt mi teraz nie wmówi, że współczesny świat nie próbuje nas, facetów, wykastrować. No bez jaj!
Jest taka sytuacja: państwo nasze kochane pożycza pieniądze od nas i od zagranicznych bankierów po to, aby następnie oddać tę kasę rozmnażającemu się ludowi przez program 500+. Następnie w internetach (patrz obrazek niżej) oraz TV zachęca rozmnożony lud aby pożyczali mu wcześniej pożyczoną od ludu kasę w ramach kupna obligacji. Chyba za tępy jestem żeby to zrozumieć. No nie kumam. Może ktoś z czytelników wyjaśni mi a) mechanizm b) po jakiego grzyba reklamuje się to strzałem na bramkę (samobójczym?)

Zaobserwowane na gdańskim świątecznym jarmarku. Kolega z podstawówki mi się przypomniał o tym wdzięcznym imieniu, miał niebieską motorynkę i wszyscy go lubili (za to że miał motorynkę, głównie).
