Niedawno w miejscu tak prozaicznym jak regał z chemią gospodarczą znalazłem diabelskie nasienie. Elegancko nalane do butli, pod marką Dr. Devil. Na razie w dwóch dostępnych zapachach, dwa kolejne, siarkowy i smolny, dostępne będą w 3 kwartale 2010 roku. Aż zachciało mi się zanucić: „Szatan, szatan, szatan, szatan, oh yeah”, dzierżąc mopa w dłoni…

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwne nazwy, Życie codzienne. Data: 3 maja, 2010, 10:09 pm | No Comments »