02 lip
Kryzys w reklamie
Takie coś zawisło sobie na billboardzie. Myślę, myślę i za cholerę nie rozumiem o co chodzi. Do każdej butelki kto inny nalewa kefir? W każdej jest coś innego? Zamykają się w izolatce przed nalaniem kefiru? Każda ma inną etykietkę? Całość uzupełnia niezwykle ważna informacja o Krośniewicach o/Niedrzew. Ogólnie – nieporadność, aż serce mięknie. Słowem – kryzys. Twórczy, ekonomiczny, mentalny.
Dodatkowego smaczku nadaje kontekst – na murku poniżej jakiś warszawski wariat namalował pędzlem napis „Alkohol zgubą Polaków” (niestety aparat nie objał całości). Po alkoholu, jak wiadomo, kefir wybawieniem jest…
