Tym razem będzie o serwetkach papierowych, a konkretnie o koszmarnym urządzeniu do ich przechowywania, nazwanym przeze mnie roboczo serweterem (czyli serwerem serwetek). Otóż w polskiej gastronomii utarło się, że serwetki należy wkładać do serwetera w kształcie litery U. Urządzenie to, zaprojektowane zapewne za wczesnego PRLu, skutecznie uniemożliwia wyciągnięcie jednego egzemplarza serwetki, powodując najczęściej a) wyciągnięcie wszystkich papierzysk ze środka lub b) jego przewrócenie.
Przyznajcie siÄ™: ile razy próbowaliÅ›cie wyjąć tÄ™ jednÄ…, jedynÄ… serwetkÄ™, z samego serca serwetera? Ile razy Wasz palec błądziÅ‚ po omacku, w poszukiwaniu tego “zÅ‚otego punktu”, po osiÄ…gniÄ™ciu którego wydÅ‚ubana paluchem, upragniona serwetka spocznie na Waszej zalanej zupÄ… bÄ…dź sosem brodzie? Ile przekleÅ„stw miotaliÅ›cie pod adresem Nieznanego Designera?
Wielcy Gastronomowie wiedzÄ…, że istnieje specjalna procedura, polegajÄ…ca na “rozkrÄ™caniu” uÅ‚ożonych na stercie serwetek dÅ‚oniÄ…, tak, aby uÅ‚ożyÅ‚y siÄ™ w misternÄ… gwiazdÄ™. GwiazdÄ™ zgina siÄ™ na pół i wkÅ‚ada siÄ™ w serweter, po to, aby stanowiÅ‚a ukoronowanie istoty Barowego Nakrycia StoÅ‚u.
ChylÄ™ czoÅ‚a nad tÄ… gastronomicznÄ… tradycjÄ…. Jak widać na załączonych zdjÄ™ciach, nawet takie tuzy jak Coca-Cola propagujÄ… ten PRLowski przeżytek. IdÄ™ zatem poćwiczyć wydÅ‚ubywanie…

