No właśnie. Niedzielna wycieczka rowerowa po mieście stołecznym zaowocowała wyłowieniem takiego właśnie kwiatka – studia tatuażu o dźwięcznej nazwie „Fuckart Tattoo” na warszawskiej Woli. Jak rany, aż poczułem jak mnie skóra zaswędziała. Musiałem coś o tym napisać.

Co jak co, ale tatuaż to rzecz a) niełatwa decyzyjnie b) zdrowotnie nieobojętna c) trudno usuwalna. Dość wspomnieć, że sam długo woziłem się z decyzją o tatuażu, ale w końcu cały projekt zawiesiłem na kołku, albowiem skóra moja nie lubi wielu rzeczy i paskudnie reaguje na losowe czynniki. Myśl o tym że miałbym do końca życia nosić na przedramieniu kolonię czerwono-fioletowych kalafiorów nie do końca mnie kręci.

Wydaje mi się, że rozsądnie myślący człowiek będzie szukać studia tatuażu które raczej w nim wzbudzi zaufanie, a nie takiego które „pierdolenie” czy też „spierdolenie” ma w nazwie. Słaby branding, prawda?

Na marginesie: słowo „brand”, czyli po polskiemu „marka”, pochodzi od zwyczaju znakowania bydła rozpalonym żelaziwem na skórze. Czyli z grubsza tatuowanie, ino sprzętem znacznie grubszego kalibru.

Istnieje również możliwość, że nazwa studia to wyrażenie swojej opozycji do klasycznej sztuki, czyli „jebać sztukę”, „fuck the art”. No ale skoro dobry tatuaż to podobno sztuka, to jak wyglądają ich projekty? Rzemieślniczo?

Fuckart Tattoo

 

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwne nazwy. Data: Lipiec 14, 2015, 2:24 pm | No Comments »

Absurd ten powszechnie znanym jest – w UE zakazano klasycznych żarówek, albowiem są prądożerne, za to odgórnie nakazano używanie świetlówek które są mniej prądożerne, za to po wyrzuceniu do śmietnika (bo w przeważającej masie nasi rodacy nie umieją zanieść zepsutych świetlówek do utylizacji) emitują tyle toksycznych chemikaliów, że nasze prawnuki będą miały dwie głowy i takie małe kopytka.

Skoro ktoś na tym tłusto zarobił, czemu nie mieliby i nasi rodacy zarobić? Rozczula mnie to, że w dobre 5 lat po zakazie sprzedaży żarówek, w polskich sklepach wciąż można je kupić, w pełnej ofercie – od czterdziestek po setki. Sposobów jest kilka, np. ten który uwieczniłem poniżej, czyli żarówka do pięlęgnacji i wzrostu roślin flora SOFT:

Żarówka Flora Soft

Żarówka Flora Soft

Żarówka nie jest przeznaczona do oświetlania pomieszczeń domowych, za to idealnie przysłuży się roślinom domowym, emitując miękkie białe światło. Słodko!

Szkoda tylko, że producent nie opisuje które rośliny szczególnie powinny być doświetlane żarówką flora SOFT. Ja znam parę takich roślin, niestety ich hodowla może się zakończyć nieoczekiwaną wizytą organów ścigania. Kto wie, może nawet i same organy ścigania stoją za tym produktem? Może to pułapka?

Dlatego profilaktycznie proponuję przed zakupem żarówki flora SOFT utlenić włosy, założyć rogowe okulary wujka, telefon wrzucić do rzeki, a następnie kupiwszy papierowy bilet 24h za gotówkę w kiosku (po zmierzchu, dnia poprzedniego) objechać miasto wg poniższego planu: tramwajem > autobusem > autostopem > pieszo przez rzekę (uważać na wiry) > powrót tramwajem przez most > sprint przez największe rondo w mieście na czerwonym świetle, aby zgubić ewentualny „ogon”. Po sprawdzeniu się (odbicie w witrynie sklepu, wypolerowanej łysinie sąsiada, lub spożywanej kanapce z masłem) odwiedzamy upatrzony sklep i nabywamy żarówkę flora SOFT.

Kupujemy za gotówkę, oczywiście, płacimy używanymi monetami 5 gr!

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Życie codzienne. Data: Czerwiec 17, 2015, 10:05 am | No Comments »

Moi ulubieńcy ze Służby Celnej popisali się kolejną celną kampanią, tym razem skierowaną przeciwko hazardzistom. Powszechnie znany jest fakt, że za 66% zła tego świata odpowiadają gracze w Scrabble, imperialistyczną, kabalistyczną wręcz grę pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych. Wg panów celników Las Vegas zbudowano za pieniądze z nielegalnej gry w Scrabble. Oryginalny scenariusz do Wielkiego Szu zawierał finałową scenę gdzie Jan Nowicki z rękawa wysuwa płytkę z „Ż” i triumfalnie układa słowo „ŻÓŁTOŚCIĄ” przez dwa podwójne bonusy… tylko w PRLu ciężko było znaleźć kompletne Scrabble, bo ludność wykradała co bardziej wartościowe płytki.

gram bo lubię służba celna

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Reklama, Życie codzienne. Data: Sierpień 22, 2014, 1:09 pm | No Comments »

Nowy produkt o bardzo subtelno-aluzyjnej nazwie wyczaiłem – suplement diety PUCHACZ GOLD. Coś dla panów w wieku średnim, witaminki na „zębów bolenie i kuśki stojenie”. Można teraz puchać do woli, ile wlezie!

puchacz gold

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwne nazwy. Data: Październik 31, 2013, 5:01 pm | No Comments »

24  kwi
KWASEM GO!

W zeszły weekend byłem gościem w sympatycznym hotelu Anders na Mazurach. Ostatniego dnia zauważyłem w łazience taką ładną pro-ekologiczną nalepkę pt. „Czy jest między nami chemia”. Że trzeba wodę oszczędzać, że ręczniki na podłodze itp. Moją uwagę przykuła jednak ta linijka:

„Chlorek wodoru, H2O i wreszcie… woda!”

Chlorek wodoru? No cóż. Jeżeli chlorowodór, rozpuszczający się w wodzie i tworzący kwas solny jest substancją używaną w Hotelu Anders do wytwarzania chemii między hotelem a jego klientami, to ja serdecznie odradzam wizytę tamże. Mam nadzieję, że nie była to przymiarka do pilotażowej instalacji bakteriobójczego kwasociągu, który raz na zawsze będzie eliminował problem z wrednymi zarazkami.

A jeżeli chodzi o tlenek wodoru, to preferuję niegazowany, w temperaturze pokojowej.

anders-chlorek-wodoru

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Reklama, Życie codzienne. Data: Kwiecień 24, 2013, 2:43 pm | No Comments »

22  mar
CZESKI ODLOT

Byłem ostatnio w Czechach na nartach. Takie ogłoszenie zauważyłem na płocie – impreza reggea! Tak jest, „reggea”. Mocy imprezie dodaje 5 bojowych odrzutowców. Jak to interpretować? Totalny odlot? Można się nabombić? Interpretację pozostawiam czytelnikom i modlę się aby Jah miał w opiece naszych braci Czechów. Zresztą, podobno najlepiej reggae śpiewał Karel Gott

reggae letka jam

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Muzyka. Data: Marzec 22, 2013, 4:11 pm | No Comments »

06  lut
MARKA KATARU

Taką śmieszną reklamę dziś zobaczyłem na gazecie.pl…

marka-kataru

Niestety, baner jest błędny. Skoro pytamy o „katar jakiej marki”, odpowiedzi powinny zawierać marki tychże katarów:

  • Zielony Lepki™
  • Świeczki®
  • Gille Classic™
  • Bloody Slimey®
  • Crystal Liquid™

Wysłane przez perel, w kategorii Reklama. Data: Luty 6, 2013, 2:39 pm | 1 Comment »

22  sty
Dip Rilif… Rili?

Ostatnio bolała mnie noga i dostałem taki specyfik w aptece. Po zażyciu odczułem pis, hepines oraz kajnda nirwana. Ołsom!

dip rilif

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwne nazwy, Reklama. Data: Styczeń 22, 2013, 4:35 pm | No Comments »

« Previous Entries