Moi ulubieńcy ze Służby Celnej popisali się kolejną celną kampanią, tym razem skierowaną przeciwko hazardzistom. Powszechnie znany jest fakt, że za 66% zła tego świata odpowiadają gracze w Scrabble, imperialistyczną, kabalistyczną wręcz grę pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych. Wg panów celników Las Vegas zbudowano za pieniądze z nielegalnej gry w Scrabble. Oryginalny scenariusz do Wielkiego Szu zawierał finałową scenę gdzie Jan Nowicki z rękawa wysuwa płytkę z „Ż” i triumfalnie układa słowo „ŻÓŁTOŚCIĄ” przez dwa podwójne bonusy… tylko w PRLu ciężko było znaleźć kompletne Scrabble, bo ludność wykradała co bardziej wartościowe płytki.

gram bo lubię służba celna

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Reklama, Życie codzienne. Data: Sierpień 22, 2014, 1:09 pm | No Comments »

Nowy produkt o bardzo subtelno-aluzyjnej nazwie wyczaiłem – suplement diety PUCHACZ GOLD. Coś dla panów w wieku średnim, witaminki na „zębów bolenie i kuśki stojenie”. Można teraz puchać do woli, ile wlezie!

puchacz gold

Wysłane przez perel, w kategorii Durne nazwy. Data: Październik 31, 2013, 5:01 pm | No Comments »

24  kwi
KWASEM GO!

W zeszły weekend byłem gościem w sympatycznym hotelu Anders na Mazurach. Ostatniego dnia zauważyłem w łazience taką ładną pro-ekologiczną nalepkę pt. „Czy jest między nami chemia”. Że trzeba wodę oszczędzać, że ręczniki na podłodze itp. Moją uwagę przykuła jednak ta linijka:

„Chlorek wodoru, H2O i wreszcie… woda!”

Chlorek wodoru? No cóż. Jeżeli chlorowodór, rozpuszczający się w wodzie i tworzący kwas solny jest substancją używaną w Hotelu Anders do wytwarzania chemii między hotelem a jego klientami, to ja serdecznie odradzam wizytę tamże. Mam nadzieję, że nie była to przymiarka do pilotażowej instalacji bakteriobójczego kwasociągu, który raz na zawsze będzie eliminował problem z wrednymi zarazkami.

A jeżeli chodzi o tlenek wodoru, to preferuję niegazowany, w temperaturze pokojowej.

anders-chlorek-wodoru

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Reklama, Życie codzienne. Data: Kwiecień 24, 2013, 2:43 pm | No Comments »

22  mar
CZESKI ODLOT

Byłem ostatnio w Czechach na nartach. Takie ogłoszenie zauważyłem na płocie – impreza reggea! Tak jest, „reggea”. Mocy imprezie dodaje 5 bojowych odrzutowców. Jak to interpretować? Totalny odlot? Można się nabombić? Interpretację pozostawiam czytelnikom i modlę się aby Jah miał w opiece naszych braci Czechów. Zresztą, podobno najlepiej reggae śpiewał Karel Gott

reggae letka jam

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, Muzyka. Data: Marzec 22, 2013, 4:11 pm | No Comments »

06  lut
MARKA KATARU

Taką śmieszną reklamę dziś zobaczyłem na gazecie.pl…

marka-kataru

Niestety, baner jest błędny. Skoro pytamy o „katar jakiej marki”, odpowiedzi powinny zawierać marki tychże katarów:

  • Zielony Lepki™
  • Świeczki®
  • Gille Classic™
  • Bloody Slimey®
  • Crystal Liquid™

Wysłane przez perel, w kategorii Reklama. Data: Luty 6, 2013, 2:39 pm | 1 Comment »

22  sty
Dip Rilif… Rili?

Ostatnio bolała mnie noga i dostałem taki specyfik w aptece. Po zażyciu odczułem pis, hepines oraz kajnda nirwana. Ołsom!

dip rilif

Wysłane przez perel, w kategorii Durne nazwy, Reklama. Data: Styczeń 22, 2013, 4:35 pm | No Comments »

Warszawski Fort Sokolnickiego, pieczołowicie odrestaurowany, nawet media o tym pisały. Do najmniejszego detalu wręcz odrestaurowany. Jeden taki uroczy detal wrzucam – stylowy przycisk dzwonka, model Praktiker DZ001, estetycznie zamocowany w najlepszym możliwym miejscu. Rozczuliłem się, bo to taki wideodomofon dla ubogich – dzwonisz, i od razu gębę gościa widać w otworze drzwiowym. Tanie i praktyczne!

Drzwi Fort Sokolnickiego

Drzwi Fort Sokolnickiego

Wysłane przez perel, w kategorii Architektura. Data: Styczeń 17, 2013, 3:18 pm | 1 Comment »

25  paź
ZTM, PRL, WTF?

Ależ długa przerwa była…  wracamy na szczęście na antenę z nowymi absurdami! Taki plakat wypatrzyłem w tramwaju stołecznym. Plakat z PRL-owskim hasłem, taką sobie fotką z panem słuchającym muzyki przez słuchawki i tekstem…. uuu, tekst to trzeba sobie przeczytać, choć czcioneczką jest on maluśką pisany.

No i takie mam refleksje, choć głośne słuchanie muzy w zbiorkomie też mnie wkurza:

  • Facio słuchający muzy na studyjnych słuchawkach z takim wygłuszeniem raczej nie przeszkadzałby pasażerom
  • Odezwa pt. „Obywatelu…”, wyjęta z ust milicjanta z lat 70tych raczej nie trafi do gówniarzy którzy stanowią 90% tramwajowych DJ-ów
  • Całość jest jak z Barei – decydent zapewne należy do pokolenia 50+ i zęby zjadł na takich akcjach, a ponieważ tniemy koszty to tekst napisał jego wnuczek po gimnazjum – sądząc po stylu i zawartości copy (a raczej copy+paste z wikipedii po paru przeróbkach)

A sam tekst poniżej, skopiowany prosto ze strony ZTMu:

Muzyka już w starożytności obejmowała dwie sfery życia – sacrum (kiedy prowadziła do poszerzania świadomości i kontemplacji piękna) i profanum (pełniąc funkcję rozrywkową).Pitagoras grecki matematyk i filozof uważał, że muzyka ma funkcję oczyszczającą i także jako mistyk leczył nią.

Muzykę publicznie prezentowano w kościołach i klasztorach oraz na zamkniętych pokazach aż do pierwszych publicznych otwartych koncertów, które odbyły się w Londynie w XVII wieku. Pierwszy koncert rockowy odbył się 21 marca 1952 roku w Cleveland w Ohio, wykonany przez zespół Moondog Coronation Ball.

Niezależnie czy dotyczy to sfery sacrum czy profanum – lepiej pójść na Torwar lub do Opery Narodowej, niż słuchać muzyki w komunikacji miejskiej. Cisza też jest muzyką.

Och, chciałbym zobaczyć raport ze skuteczności tej akcji. A tymczasem udaję się do jakiegoś kościoła na zamknięty pokaz, aby poleczyć się nieco muzyką.

Wysłane przez perel, w kategorii Reklama, Życie codzienne. Data: Październik 25, 2012, 10:10 am | 4 Comments »

« Previous Entries