Rzeczywistość w praktyce jest pełna dziur.

Wysłany przez perel, w kategorii Dziwactwa, Reklama, Życie codzienne. Data: Grudzień 2, 2010, 10:11 am | 1 komentarz »

1 Komentarz

  1. Kimpet pisze:

    W zdaniu To nie znzcay, że Bf3g jest niezmienny zamiast niezmienny , powinno być zmienny . Odnośnie twojej wypowiedzi (10 lipca 2009 @ 21:24):Zakładanie sprzeczności, o jakiej piszesz, wiąże się z naszą ograniczoną umiejętnością zrozumienia Boga. Jak pogodzić niezmienność Boga oraz pogląd, że nie tylko stworzył świat, ale i wpływa na jego losy? Deiści rf3wnież wierzą w fakt stworzenia, ale uważają, że Bf3g tylko zbudował świat niczym architekt, bądź nakręcił niczym zegarmistrz i odtąd nie ingeruje w jego losy. Ale oni chyba nie wierzą w Boga niezmiennego (w sensie przez Ciebie zaproponowanym), bo nie negują samego stworzenia, czyli procesu kształtowania zmienności. A jeśli niezmienności Boga nie negują, to albo jest w tym niekonsekwencja, albo tłumaczą działanie stwf3rcze tym, że Bf3g jest poza czasem. Teiści zaś (np. chrześcijanie) wierzą, że Bf3g wciąż działa i nie podlega prawom czasu, jak stworzenie (oczywiście Jezus jako człowiek żyjący na ziemi podlegał). Nasze zastanawianie się nad relacją Boga do czasu jest trudne i z pewnością niedoskonałe. Podobnie rzecz ma się do refleksji na temat (nie)zmienności Boga. Skoro jesteśmy ograniczeni w porf3wnaniu z Bogiem, to może nie pojmujemy całej masy wymiarf3w i wariantf3w, ktf3re mogą istnieć, ale my ich sobie nie wyobrażamy? Przecież to Ty zawsze przekonywałeś, że nasze wyobrażenie świata opiera się na naszej percepcji zmysłowej. Jeśli więc krytycznie odniosłeś się do mojej bezkrytycznej wiary w teorię Kopernika, to tym bardziej przyznasz, że nie można zbyt łatwo pojąć Boga. Ale zastanf3wmy się Mf3wiąc, że jeśli Bf3g ciągle jest kreatywny i sprawczy, miewa jakiś własny plan zbawienia itd., to sam musi się rf3wnież zmieniać , dotykasz trudnego do zrozumienia tematu woli Bożej. Niezmienny Bf3g ma niezmienną wolę, a jednak w miarę jak nasze losy się zmieniają ta wola musi odnosić się do każdorazowych konsekwencji tych przemian. To faktycznie zakrawa na paradoks. Ale jeśli Bf3g przekracza nasze ludzkie pojęcie czasoprzestrzeni to możemy sobie uzmysłowić, że przeżywając fabułę, w ktf3rej uczestniczymy, Bf3g jest z nami nie jako zwykły bohater, ale jako autor-bohater. My jedziemy pociągiem i co stację zastanawiamy się może tu wysiąść? , Bf3g natomiast całą trasę ma non stop przed oczami, obejmuje całą akcję.Bf3g jest autorem powieści. Ale nieprzeciętnym. Człowiek jako autor może myśleć niemal rf3wnocześnie o perypetiach bohaterf3w w rf3żnych momentach książki, ale jego planowanie podlega określonemu ciągowi czasowemu. Nie tak jest z Bogiem. Nie sposf3b Boga ogarnąć, ale możemy sobie wyobrazić Jego wolę jako słońce, ktf3rego promienie dotykają jednocześnie rf3żnych etapf3w naszego życia. A nieustanne ciepło tego słońca to wezwanie nas do świętości. Odnośnie zaś biblijnego obrazu Boga: akcentowanie rf3żnych cech Boga stawia nas wobec rf3wnie ciężkiego dylematu. W konsekwencji to prawda jedni wierzący bardziej akcentują surowość, gniew i mściwą sprawiedliwość Boga, inni zaś Jego miłosierdzie, dobroć, przebaczenie. Ale:1) warto zwrf3cić uwagę na to, że sami ludzie tak, a nie inaczej obrazowali Boga2) analogicznie do niezmienności i woli Bożej nie sposf3b ogarnąć Boga i nieznanych nam wymiarf3w. Postawiony przez Ciebie problem dotyczy chyba nie tyle zrf3żnicowania charakteru Boga (można wyobrazić sobie człowieka łączącego cechy flegmatyka i choleryka), co przejawf3w uwidaczniania się ktf3regoś z komponentf3w (miłosierdzie, gniew). Ale odpowiedź jest znf3w ta sama. Jedność charakteru Boga można obronić:1) uznając, że jest On Absolutem, kimś Innym od nas,2) zwracając uwagę na to, że ludzkie określenia mściwość , czy litość tylko obrazują niezmienny stosunek Boga do rf3żnego rodzaju kwestii. My doświadczamy miłości poprzez naszą zmienność, ale to nie znzcay, że Bf3g-Absolut nie może żywić ku nam dynamicznej, a zarazem permanentnej miłości. Także gniew Boga nie musi przeczyć Jego miłości, jeśli zrozumiemy, że nie jest tym samym, co gniew ludzki.A co z rf3żnymi reakcjami Boga wobec rf3żnych ludzi? > analogia do rozważań o woli Boga. Co jest zmienne jest wobec tego nietrwałe. Owszem, może być nawet bardzo długotrwałe, ale może też kiedyś zaniknąć . Owszem. Ale nie musi, bo to zależy od tego, jak będą wyglądać zmiany. Tak więc może istnieć wiecznie nawet zmienna struktura, zachowująca swoją tożsamość mimo ciągłych przeobrażeń. Przy czym, to też jest założenie teoretyczne, bo pomijając kwestię życia wiecznego, raczej nie znamy doskonale trwałych zjawisk we Wszechświecie.

Zostaw swój komentarz

Twój komentarz

Możesz użyć poniższych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Uwaga: Moderowanie komentarzy jest włączone. Nie musisz wysyłać ponownie Twojego komentarza.