Kontynuuję tematykę nazewniczo-okienniczą. Tym razem potentat branży okienniczej, firma DRUTEX. Oczywiste, prawda?

Sezon ogórkowy w pełni, absurd zatem raczej lekkiego kalibru, uchwycony przed chwilą.
Kurczę się ze strachu na myśl o alternatywnych wersjach bez parówki. Jakieś pomysły, drodzy czytelnicy?
PS: o w mordę wygłupiłem się chyba, Wikipedia podaje że można także z kiełbaską. Ale i tak mnie ten napis śmieszy :-)
Oto czarowna nazwa pewnego pomorskiego producenta okien. Szczególnego uroku nadaje ogonek pod “ę”. Miłego wikędu zatem życzę!
Kto pamięta PRLowskie lata 80 XX wieku ten pamięta także sławetne wyroby czekoladopodobne. Tradycja robienia w konia klientów ma się jednak dobrze i w XXI wieku. Oto tłusty bękart rodziny Łaciatych – MILKSEŁKO. Nie masełko, nie osełka, ale milksełko. Czyli, k***a, co?! Czyli wyrób masłopodobny, mieszanina tłuszczu palmowego z ochłapami masła, służąca do przekręcania Bogu ducha winnych emerytów, którzy zgodnie z intencją zwyrodnialca z działu marketingu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol, trzydioptriowymi, krótkowzrocznymi oczami nie dojrzą tej obrzydliwej nazwy i dadzą zwyrodnialcowi zarobić.
Foto: a.pl
Rzeczywistość potrafi mnie jednak jeszcze zaskoczyć. Polecam lekturę – złapano pana który uwielbiał odurzać się spirytusem wysysanym z… kompasów na rybackich kutrach. To chyba ostatni taki Mohikanin, postęp technologiczny jest nieubłagany – z GPSa można co najwyżej wyssać ciekłe kryształy.
Foto: Flickr, John Loo
Właśnie napisał do mnie Michał Ogiński, który popadł w konflikt z prawem, bo… namalował obraz. Na obrazie są puszki piwa. Taki Warhol-style po polsku. I za to grozi mu postępowanie sądowe, albowiem wg nadgorliwych szeryfów naruszył Ustawę o Wychowaniu w Trzeźwości (chyba nie umysłowej). Współczuję i życzę rychłego umorzenia sprawy, a szeryfom proponuję pójść na browara. Teraz.

Foto: Michał Ogiński
PKP doganiają Japonię! Niestety nie o prędkość tu chodzi. Oto napis, znaleziony wczoraj w Intercity “Kaszub” relacji Warszawa-Gdynia, W swobodnym przekładzie: “Jeżeli zaistnieje potrzeba pokręcenia się w prawo do uczucia oporu. Niepotrzebnie użycie będzie sankcjonowane”. Aż przypomniało mi się słynne AYBABTU…





