Hej! Tytuł tej notki to nie jest nazwa nowego teleturnieju, to także nie jest nazwa festiwalu muzyki wykolejonej. To po prostu nowa funkcja pociągu Intercity, którą odkryłem w ostatni piątek. Wystarczy tylko zerknąć na tę nalepkę – niech żyje pośpieszna i niechlujna anglicyzacja!

PS: Tak to jest jak się spieszy człek, notkę wpisując. Przecież „End of train sings” oznacza to, że „koniec pociągu śpiewa”. Tylko koniec. Obiecuję że przy najbliższej wyprawie pociągiem do stolicy odwiedzę koniec pociągu i odsłucham tego, co pociąg sobie tam podśpiewuje.

Train Sings

Wysłane przez perel, w kategorii Dziwactwa, PKP. Data: Grudzień 19, 2015, 8:22 pm | No Comments »